Narzędzia rekrutacyjne w MLM

Jedni menedżerowie budują MLM sprawdzonymi, starymi metodami, inni (zwłaszcza młodzi) za pomocą nowych mediów. Lepsze wyniki osiągają nadal tradycjonaliści. Jak będzie za kilka lat? Co pokażą młode strzelby? Pożyjemy, zobaczymy. Narzędzia internetowe na pewno pod wieloma względami są lepsze również w MLM, o czym staram się od jakiegoś czasu edukować. Jednak nie każdy się w internecie odnajduje. Dzisiaj również będzie o narzędziach, ale tych zalatujących konserwatyzmem.

Szczegóły

Troszeczkę o MLM lansu w mediach

Dobrze wiecie, jak trudno dzisiaj o w miarę rzetelne publikacje prasowe w tematyce marketingu sieciowego. Bo jak nie redaktor pani Milena Rachid Chehab  z „Przekroju” próbuje opisać cud orgazmu nigdy samej go w życiu nie zaznawszy bowiem jedynie stosunek przerywany uznawawszy, to redaktor pani Katarzyna Gontarczyk z OnetBiznes.pl ma głęboko na uwadze zjawisko autoryzacji wypowiedzi.

Szczegóły

Rozmowy z liderami MLM

Postanowiłem zrobić suplement do reportażu z seminarium Your Akuna Medical Day 2010 (hotel Gołębiewski, Wisła, 25 września 2010) czyli zmontować najciekawsze wywiady przeprowadzone już podczas bankietu w nocy, które nie zmieściły się do relacji z samego szkolenia, a są warte publikacji i zapamiętania, bo są the best. Rozmawiałem z Pawłem Boreckim, Markiem Wawrzeńczykiem, Anią i Grzegorzem Rutkowskimi oraz z Kasią i Markiem Dziura.

Szczegóły

Podpatrzone w lesie: żeby MLM rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej

Budowanie biznesu w systemie marketingu sieciowego to ciężka praca. Oczywiście, o ile menedżer dąży na szczyt i pragnie w MLM odnieść sukces finansowy. Kiedy rozmawiam z topowymi, bardzo dobrze zarabiającymi liderami MLM o ich sukcesie, nader często słyszę: „Maćku, przez ostatnie cztery lata nie wysiadałem z samochodu.” Podziwiam takich ludzi. Mają cel i konsekwentnie do niego dążą. Skazani na sukces…

Szczegóły

Projekt „Smak Biznesu MLM” ruszył z kopyta

Dużo się dzieje w branży i strasznie mocno ostatnio samochód eksploatuję. Do wymiany mam już opony łyse, hamulce słabe, łożyska turkoczące z przodu, wycieraczkę z tyłu, która była odleciała i chyba amortyzatory trzeba nowe, bo te coś chrząkają. I nie ma czasu, żeby zrobić. Ale dobrze, bo to znak, że polski network się rozwija. No i najważniejsze – mój nowy projekt związany z opracowaniem i publikacją książki „Smak biznesu MLM. Menedżerowie marketingu sieciowego i ich pasje” ruszył z kopyta i zmierza w bardzo dobrym kierunku.

Szczegóły

Studia MLM? Mówisz i masz

Znów cały chodzę i jedna noga. Już nie tylko Amerykanie i Niemcy. Polacy również stanęli na wysokości zadania. Od października rusza świeży i pachnący kierunek studiów w prestiżowej Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, skierowany wprost do ludzi zainteresowanych biznesem sprzedaż bezpośrednia i marketing sieciowy. Projekt nazwano Akademia Marketingu Bezpośredniego i Mikroprzedsiębiorczości.

Szczegóły

Pierwszy Pulicer w MLM przyznany

Wiele zawdzięczam pani redaktor Katarzynie Gontarczyk z OnetBiznes.pl. Pomimo głupot, a nawet kłamstw, jakie pani redaktor popełnia w swoich tekstach oraz braku jakiejkolwiek rzetelności dziennikarskiej w swojej robocie, bardzo dużo zawdzięczam pani redaktor Katarzynie Gontarczyk z OnetBiznes.pl. Swoją prozą i stylem pracy zmobilizowała mnie i generała Wajszczaka do zainicjowania nowego cyklu filmowego pod tytułem „Rozmowy kontrolowane”.

Szczegóły

Kury, kaczki i droga na Ostrołękę

Wróciłem. Odpaliłem laptop, zerkam ukradkiem na monitor, a tu 3256 maili nieodebranych. Witaj Polsko myślę sobie. Ale nic to. 14 dni byczyłem się bez telefonu, bez komputera, bez telewizji, bez słuchania o walkach na krzyże, pinezki i grzebienie. Nie było „Network Magazynu”, nie było network marketingu, niczego nie było. Dokładnie tak, jak chciał Kononowicz, kiedy startował w wyborach prezydenckich.

Szczegóły

Smak Biznesu MLM

Jutro wyjeżdżam na wczasy. Właściwie wylatuję. Majorka. Pierwszy poważny urlop od kiedy zająłem się „Network Magazynem”. Co, mi też się należy. A nawet, jeśli nie mnie, to na pewno moim księżniczkom. A przecież samych ich nie puszczę. Od razu informuję wszystkich przyjaciół, znajomych, współpracowników, rozmówców, kontrahentów, firmy znane i nieznane, te z listy białej i również te z listy czarnej, że nie zabieram ze sobą ani laptopa, ani telefonu. I tak 14 dni.

Szczegóły

Nie zgadzam się z Umberto Eco

Umberto Eco. Uwielbiam jego pomysły, styl, zapach, muzykę i obraz, które wydobywają się z jego dzieł. Książki Eco mogę czytać, słuchać, oglądać, wąchać, jeść. I to z szeroko zamkniętymi oczami. Połykam je w całości, od deski do deski. Seks można wziąć i z nimi robić. „Imię Róży”, „Wahadło Foucaulta”, „Tajemniczy płomień królowej Loany”. Znacie? Polecam.

Szczegóły