„Niezależność najważniejsza dla wszystkich, dostępna dla nielicznych” czyli o semantycznym zacofaniu elit wyższych

Bardzo dziwne zjawisko obserwuję od kilku lat w polskim sektorze sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego (MLM). To takie dziwne zjawisko spowodowane nieograniczoną chciwością i niepohamowaną najmojszością. Zawsze, kiedy powstanie jakakolwiek nowa firma MLM posiadająca w ofercie produkty, które w innym network marketingu znajdują się już od kilku lat, to „stara ekipa” chciałaby na nas wymusić, abyśmy nic nie pisali o firmach nowych. I zawsze, kiedy cokolwiek opublikujemy (przecież jesteśmy niezależni) atak jest momentalnie. Wtedy nagle jesteśmy zależni, nierzetelni, nieetyczni. Po kilku godzinach dyskusji robimy się brzydcy, grubi, głupi a potem faszyści. To zjawisko jest niesamowite…