Gdzie można mieć 50% zysku miesięcznie czyli wciskanie taniego kitu o programach revenue sharing & kryptowalutach ubranych w plan marketingowy

„Nawet kredyt warto wziąć” – tak się kochani używa dzisiaj portali społecznościowych do robienia ludzi w potoczne, aczkolwiek przeszywające później bólem dupę – bambuko. Jak ktoś lubi być dymany to proszę bardzo. Tylko nie dzwońcie potem z płaczem do dziennikarzy, żeby Wam pomóc odzyskać straconą kasę bo Dziany z Texasu zaginiony w akcji IV. Zastanówcie się zanim zrobicie przelew, gdzieś na Kajmany, Seszele tudzież Wyspy Marszala. Pomyślcie, przecież to nie boli – 50% zysku miesięcznie z inwestycji nie obiecywali nawet Grobelny, Słowik i Kiełbasa. Za ciency byli. Wstydzili się wciskać ludziom takie tanie kity.