„Od pucybuta do milionera” czyli network marketingowa historia Nqobile MaPhakathi Mseleku z kraju Zulusów

Jak jeszcze raz podczas rozmowy rekrutacyjnej do Twojego biznesu MLM ktoś powie Ci bzdurę, że w tym to nikt nie zarabia albo, że Polska to zbyt okrutny kraj do inicjowania własnej działalności gospodarczej i rozwijania przedsiębiorczości… Pokaż mu fakty, nie opinie. Oto historia Nqobile MaPhakathi Mseleku z Afryki Południowej, która niczym jak w przysłowiowej historii „od pucybuta do milionera”, zaczynając z groszowym wkładem i w niezbyt przychylnych okolicznościach przyrody, wzniosła życie swojej rodziny na poziom luksusu.

Polski sektor DS/MLM 2017. Podsumowanie

Moim zdaniem system budowania biznesu zwany marketingiem sieciowym, na łeb na szyję bije inne znane metody zarabiania pieniędzy przede wszystkim dlatego, że na jego zainicjowanie wystarczy człowiekowi kilkaset złotych. Nie trzeba mieć w kieszeni okrągłej bańki, aby zacząć rozmowy wstępne jak w przypadku np. sieci franchisingowych. Nie trzeba myśleć nad całym know-how logistyczno-finansowym jak w biznesie tradycyjnym. W MLM wszystko dostajesz od firmy matki gotowe. Uszyte na miarę, pod klucz. I za kilka stów w kilka lat można śmiało zbudować potężny biznes lub (wersja dla leniwych) wygenerować dodatkową pensję. Wystarczy tylko robić coś… Działać.