Krótka dygresja na temat kryptowalut czyli o syndromie owczego pędu połączonego z pazernością okraszoną wzmożonym deficytem intelektualnym

Temat kryptowalut nie schodził przez cały miniony rok z pierwszych stron gazet. Najpierw intergalaktyczny wystrzał w kosmos ceny bitcoina, potem spadki i schizofreniczne ostrzeżenia zafrapowanych dozą konkurencyjnej obawy instytucji (KNF i NBP). Teraz w internetach wrze jak w garze z gotującym się dziegciem, bo banki wypowiadają umowy ludziom i podmiotom, które dokonują transakcji z wykorzystaniem cyfrowych walut, a z zamieszania cały czas korzystają chciwi hochsztaplerzy inicjując piramidy finansowe, w których produkt udają – jakby nie było – pieniądze…

FutureNet & FuturoCoin or FutureMistake & FutureJoke

Od kiedy powstał system MLM tak już niestety jest, że jedni ludzie działają inteligentnie nad promowaniem wspaniałych atrybutów tego biznesu wśród społeczeństwa, a inni w tym samym momencie ciężko pracują w pocie czoła, aby network marketing upodlić, stoczyć w otchłań jakiegoś mętnego badziewia zmieszanego z oszustwem… Jedni ludzie w ramach promowania MLM przez kilka lat mozolnej roboty stawiają dwa kroki w przód, a inni swoim partactwem i kalectwem mentalnym w kilka dni cofają wszystko o trzy kroki w tył. Potem dwa kroki w przód i znowu trzy w tył.