Lance do boju szable w dłoń bolszewika goń, goń, goń!

Uwielbiam konie. Kocham po prostu. Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia. Być może, któryś z moich dalekich przodków był koniokradem (sic!). Albo jakiś pradziad służył w husarii i bił Moskali pod Kłuszynem. A może jako nieustraszony oprych i mordobijca gnał przez stepy akermańskie pod dowództwem Andrzeja Lisowskiego? Ewentualnie pochodzę z rodu mało znanych kowali tudzież łowczych. Nie wiadomo. Kilka lat temu postanowiłem się tego dowiedzieć, ale udało mi się dogrzebać tylko do roku pańskiego 1840. I game over. Dokumenty szlag wziął trafił. Pewnie Ruskie spaliły…

„Od pucybuta do milionera” czyli network marketingowa historia Nqobile MaPhakathi Mseleku z kraju Zulusów

Jak jeszcze raz podczas rozmowy rekrutacyjnej do Twojego biznesu MLM ktoś powie Ci bzdurę, że w tym to nikt nie zarabia albo, że Polska to zbyt okrutny kraj do inicjowania własnej działalności gospodarczej i rozwijania przedsiębiorczości… Pokaż mu fakty, nie opinie. Oto historia Nqobile MaPhakathi Mseleku z Afryki Południowej, która niczym jak w przysłowiowej historii „od pucybuta do milionera”, zaczynając z groszowym wkładem i w niezbyt przychylnych okolicznościach przyrody, wzniosła życie swojej rodziny na poziom luksusu.

Polski sektor DS/MLM 2017. Podsumowanie

Moim zdaniem system budowania biznesu zwany marketingiem sieciowym, na łeb na szyję bije inne znane metody zarabiania pieniędzy przede wszystkim dlatego, że na jego zainicjowanie wystarczy człowiekowi kilkaset złotych. Nie trzeba mieć w kieszeni okrągłej bańki, aby zacząć rozmowy wstępne jak w przypadku np. sieci franchisingowych. Nie trzeba myśleć nad całym know-how logistyczno-finansowym jak w biznesie tradycyjnym. W MLM wszystko dostajesz od firmy matki gotowe. Uszyte na miarę, pod klucz. I za kilka stów w kilka lat można śmiało zbudować potężny biznes lub (wersja dla leniwych) wygenerować dodatkową pensję. Wystarczy tylko robić coś… Działać.

The Total Nuclear War of Sale (Totalna Nuklearna Wojna Sprzedaży)

Średniowiecze było tępe i ciemne. Romantyzm niczym dzięcieliną pałająca rozkoszna miłość – przepełniony uniesieniami do pięknych kobiet i umiłowanych ojczyzn, przeplatana nutą zjaw, upiorów i innych demonów. Pozytywizm mentalnie to wciskanie ludziom i sobie samemu taniego kitu w okna. Materialnie wizje szklanych domów, a duchowo eskalacja i propagowanie patetycznych wspomnień na temat wielkich zwycięstw „ku pokrzepieniu serc” opartych na honorze, męstwie, husarskiej szabli i prawie sześcio-metrowej kopii…

Aktualna lista firm sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego (MLM) działających na terenie Polski

Ten piękny, sobotni dzień, poświęciłem na zrobienie porządku z listą firm poruszających się w systemie sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego, funkcjonujących na rynku polskim. Kilka podmiotów usunąłem, bo już ich nie ma, kilka przeniosłem z poczekalni do polecanych, dodałem kilkadziesiąt totalnie nowych. Kilka musiałem niestety wrzucić na „czarną listę”.

Jak postawić firmę MLM? Oto krótki poradnik co trzeba zrobić, aby porządnie zainicjować firmę MLM i generować 100 milionów sprzedaży netto rocznie. Albo i więcej…

Odpowiadając na pytanie, który z czynników jest w największym stopniu odpowiedzialny za sukces biznesu, każdego biznesu, Leszek Czarnecki stwierdził stanowczo, że LUDZIE. Jakość, potencjał ekipy, którą do projektu zaangażujemy, wokół siebie i przedsięwzięcia skupimy. Moc i twórczość, działanie każdego jej członka z osobna oraz kwintesencja odpowiednio dobranej i zgranej grupy jako całego, potężnego mózgu każdej firmy. Oczywiście zgadzam się z nim w 100% bez jakiejkolwiek dyskusji. Ale…

FutureNet & FuturoCoin or FutureMistake & FutureJoke

Od kiedy powstał system MLM tak już niestety jest, że jedni ludzie działają inteligentnie nad promowaniem wspaniałych atrybutów tego biznesu wśród społeczeństwa, a inni w tym samym momencie ciężko pracują w pocie czoła, aby network marketing upodlić, stoczyć w otchłań jakiegoś mętnego badziewia zmieszanego z oszustwem… Jedni ludzie w ramach promowania MLM przez kilka lat mozolnej roboty stawiają dwa kroki w przód, a inni swoim partactwem i kalectwem mentalnym w kilka dni cofają wszystko o trzy kroki w tył. Potem dwa kroki w przód i znowu trzy w tył.

Projekt NALEGALU czyli pierwsza konferencja o piramidach finansowych pod patronatem ministerstwa finansów

„Zainteresowanie piramidami finansowymi wzięło się u nas z otoczenia. Wchodzimy na rynek pracy i zastanawiamy się jak możemy zarabiać pieniądze, więc chcąc nie chcąc dostajemy różne oferty. Takie dotyczące network marketingu, innych systemów, inwestowania, ale także od piramid finansowych. Jedne są legalne a inne nie. I wkurza nas to, że niektórzy ludzie podszywają się pod osoby, które faktycznie dają jakąś wartość, a sami tak naprawdę mają do zaoferowania jedynie pranie pieniędzy…”

Oxytree Solutions Poland czyli jedziesz pół dnia zobaczyć bujny las, patrzysz a tu sucha pustynia. Paulownie pod lupą Money.pl

Każdy biznes to poważna sprawa. Można zarobić ale także stracić. Można osiągnąć sukces i zostać szczęśliwym oraz bogatym ale czasem można stracić wszystko. Czas, zdrowie, kasę, przyjaciół… Trzeba być ostrożnym. No i problem w tym, aby każdy ludzi inwestujących rzetelnie informował o możliwościach oraz ewentualnym ryzyku, jakie wiąże się z rozpoczęciem współpracy biznesowej. Z tym jest różnie. Raz wzdłuż innym razem podłużnie. A już Albert Einstein twierdził, że: „Kto­kolwiek bie­rze na siebie ry­zyko by­cia sędzią Praw­dy i Wie­dzy, sta­je się pośmiewis­kiem bogów”.

„Niezależność najważniejsza dla wszystkich, dostępna dla nielicznych” czyli o semantycznym zacofaniu elit wyższych

Bardzo dziwne zjawisko obserwuję od kilku lat w polskim sektorze sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego (MLM). To takie dziwne zjawisko spowodowane nieograniczoną chciwością i niepohamowaną najmojszością. Zawsze, kiedy powstanie jakakolwiek nowa firma MLM posiadająca w ofercie produkty, które w innym network marketingu znajdują się już od kilku lat, to „stara ekipa” chciałaby na nas wymusić, abyśmy nic nie pisali o firmach nowych. I zawsze, kiedy cokolwiek opublikujemy (przecież jesteśmy niezależni) atak jest momentalnie. Wtedy nagle jesteśmy zależni, nierzetelni, nieetyczni. Po kilku godzinach dyskusji robimy się brzydcy, grubi, głupi a potem faszyści. To zjawisko jest niesamowite…