Smak Biznesu MLM

Jutro wyjeżdżam na wczasy. Właściwie wylatuję. Majorka. Pierwszy poważny urlop od kiedy zająłem się „Network Magazynem”. Co, mi też się należy. A nawet, jeśli nie mnie, to na pewno moim księżniczkom. A przecież samych ich nie puszczę. Od razu informuję wszystkich przyjaciół, znajomych, współpracowników, rozmówców, kontrahentów, firmy znane i nieznane, te z listy białej i również te z listy czarnej, że nie zabieram ze sobą ani laptopa, ani telefonu. I tak 14 dni.

Nie zgadzam się z Umberto Eco

Umberto Eco. Uwielbiam jego pomysły, styl, zapach, muzykę i obraz, które wydobywają się z jego dzieł. Książki Eco mogę czytać, słuchać, oglądać, wąchać, jeść. I to z szeroko zamkniętymi oczami. Połykam je w całości, od deski do deski. Seks można wziąć i z nimi robić. „Imię Róży”, „Wahadło Foucaulta”, „Tajemniczy płomień królowej Loany”. Znacie? Polecam.

MLM to fikcja. Fatamorgana. Prawdziwa jest tylko półnaga dziewczyna

No i ukazał się zapowiadany tekst o sektorze DS/MLM na portalu OnetBiznes.pl W sumie ciekawy artykuł. Bez ochów i achów, bez zboczonego promowania wyłącznie jednej strony łopaty, ale… Właśnie. Tylko „ale” lub aż „ale”. O dziennikarzach popełniających teksty na tematy, które nie należą do ich mocnej strony, pisałem już tutaj. Autorka tego tekstu również nie rozumie zagadnienia, a w kilku kwestiach mogła mnie podczas wywiadu mocniej dopytać, ewentualnie szybciej notować.

GRUPA MLM SZKOLI: Biznes Edukacja

W 2009 roku firmy zainicjowało 307 000 Polaków. Jednak zgodnie z wszelkimi statystykami, w tym GUS, aż jedna czwarta z nich padnie po ok. roku mizernego funkcjonowania. Dlaczego? Warto się zastanowić, co bezpośrednio wpływa na to, że przedsiębiorcom się powodzi. Zapewne, jednym z czynników sprzyjających rozwojowi biznesu jest innowacyjność. Ale według mnie najważniejsza jest edukacja. Albowiem za pomocą braku konkretnej wiedzy możemy zbudować, hm, piękny „ciemnogród” jedynie…

Napisali o mnie w „Zdrowym Biznesie”

Właściwie nie o mnie, tylko ze mną. Wywiad jest świeżutki i jeszcze pachnie drukarnią. Publikacja miała miejsce w najnowszym magazynie „Zdrowy Biznes” wydawanym przez firmę Akuna Polska. Tytuł „Wiele mamy do zrobienia” mówi sam za siebie. Ale nie nazywałbym się Maciejewski, gdybym podczas rozmowy nie zaznaczył również tematu „MLM w nowych mediach”.

Grunwald 2010

Zostałem dzisiaj haniebnie zmuszony do popełnienia tekstu w ogóle nie związanego z MLM (tak się może tylko wydawać na pierwszy rzut oka) aczkolwiek biznes wchodzi w tym temacie w rachubę jak najbardziej. Co się stało? Cóż ujrzały moje biedne gały? Godzinę temu, zerkając z byka na emitowany u mnie przez 24h na dobę TVN 24, zobaczyłem najlepszy według mnie spot reklamowy w historii tego sportu.

Kiyosaki miał trzech ojców. Biednego, bogatego i Edwarda Gierka

Troszeczkę mi się poluzowało. Największa kumulacja imprez branży MLM w historii „Network Magazynu” zakończona. Mogę odsapnąć. Korzystam więc z okazji i kreślę słów kilka na temat ostatniej wizyty w Polsce Roberta Kiyosaki, wielbionego przecież przez tłumy fanów. Ogólnie kiszka. Albo Robert ma jakieś problemy natury zdrowotnej, rodzinnej, ewentualnie mały przeciąg w kieszeniach, albo zagrał z nami w jakąś swoją nową, Polakom jeszcze nie znaną grę, pobudzającą inteligencję finansową na poziomie podświadomym.

Krótkie filmy o dobrym biznesie II

Ludzie kochani. Tak naszpikowanego miesiąca różnymi wydarzeniami dotyczącymi MLM nie miałem, od kiedy powstał „Network Magazyn”. Jeszcze rok temu narzekaliśmy w redakcji, że nic się nie dzieje, a tu proszę! Wystarczy spojrzeć nieco niżej po prawej stronie na mój nowy, piękny, prywatny kalendarz. Mam nadzieję, że skutecznie podleczy on moją piętę achillesową, którą bez wątpienia jest nieumiejętność zarządzania czasem…