„Network Magazyn” niezbyt cicho mknie w przestworzach

Sprawy redakcyjne nowego numeru „Network Magazynu” (27/2011) zamknąłem w terminie, więc dokładnie jak zaplanowałem w kalendarzu – co z powodu natłoku zadań oraz mojego twórczego ADHD zdarza mi się niezmiernie rzadko – zabieram się za pisanie książki „Smak Biznesu MLM. Menedżerowie marketingu sieciowego i ich pasje.” Postanowione. Lista osób, które wezmą udział w projekcie zamknięta. Postanowiłem również nie dawno, że jeśli mam już z tyloma menedżerami sektora przeprowadzać wywiady, to postaram się również robić o nich i ich pasjach filmy…

Czy w polskim MLM jest jakiś ukryty Kooh-i-noor?

Pytacie już czy skończyłem pisać książkę „Smak Biznesu MLM”. Za wcześnie. Mam już co prawda wiele bardzo ciekawych zgłoszeń od networkerów z całej Polski, ale chcę jeszcze poczekać, dać ostatnią szansę tym, którzy gdzieś przespali możliwość zaprezentowania się światu i w ciekawy sposób zbudowania swojego wizerunku i marki. Być może, gdzieś tam w zasypanej śniegiem kniei drzemie ukryty diament, który warto wyciągnąć na światło dzienne, troszkę oszlifować i sprzedać światu? Jest tam jakiś Kooh-i-noor?

Narzędzia rekrutacyjne w MLM

Jedni menedżerowie budują MLM sprawdzonymi, starymi metodami, inni (zwłaszcza młodzi) za pomocą nowych mediów. Lepsze wyniki osiągają nadal tradycjonaliści. Jak będzie za kilka lat? Co pokażą młode strzelby? Pożyjemy, zobaczymy. Narzędzia internetowe na pewno pod wieloma względami są lepsze również w MLM, o czym staram się od jakiegoś czasu edukować. Jednak nie każdy się w internecie odnajduje. Dzisiaj również będzie o narzędziach, ale tych zalatujących konserwatyzmem.

Troszeczkę o MLM lansu w mediach

Dobrze wiecie, jak trudno dzisiaj o w miarę rzetelne publikacje prasowe w tematyce marketingu sieciowego. Bo jak nie redaktor pani Milena Rachid Chehab  z „Przekroju” próbuje opisać cud orgazmu nigdy samej go w życiu nie zaznawszy bowiem jedynie stosunek przerywany uznawawszy, to redaktor pani Katarzyna Gontarczyk z OnetBiznes.pl ma głęboko na uwadze zjawisko autoryzacji wypowiedzi.

Projekt „Smak Biznesu MLM” ruszył z kopyta

Dużo się dzieje w branży i strasznie mocno ostatnio samochód eksploatuję. Do wymiany mam już opony łyse, hamulce słabe, łożyska turkoczące z przodu, wycieraczkę z tyłu, która była odleciała i chyba amortyzatory trzeba nowe, bo te coś chrząkają. I nie ma czasu, żeby zrobić. Ale dobrze, bo to znak, że polski network się rozwija. No i najważniejsze – mój nowy projekt związany z opracowaniem i publikacją książki „Smak biznesu MLM. Menedżerowie marketingu sieciowego i ich pasje” ruszył z kopyta i zmierza w bardzo dobrym kierunku.

Smak Biznesu MLM

Jutro wyjeżdżam na wczasy. Właściwie wylatuję. Majorka. Pierwszy poważny urlop od kiedy zająłem się „Network Magazynem”. Co, mi też się należy. A nawet, jeśli nie mnie, to na pewno moim księżniczkom. A przecież samych ich nie puszczę. Od razu informuję wszystkich przyjaciół, znajomych, współpracowników, rozmówców, kontrahentów, firmy znane i nieznane, te z listy białej i również te z listy czarnej, że nie zabieram ze sobą ani laptopa, ani telefonu. I tak 14 dni.