Projekt NALEGALU czyli pierwsza konferencja o piramidach finansowych pod patronatem ministerstwa finansów

„Zainteresowanie piramidami finansowymi wzięło się u nas z otoczenia. Wchodzimy na rynek pracy i zastanawiamy się jak możemy zarabiać pieniądze, więc chcąc nie chcąc dostajemy różne oferty. Takie dotyczące network marketingu, innych systemów, inwestowania, ale także od piramid finansowych. Jedne są legalne a inne nie. I wkurza nas to, że niektórzy ludzie podszywają się pod osoby, które faktycznie dają jakąś wartość, a sami tak naprawdę mają do zaoferowania jedynie pranie pieniędzy…”

Revshare o nazwie TheAdsTeam. Ryszard loguje się do systemu a tam wielkie G… A Mirek gadał, że to sprawdzone…

Działanie w systemach revenue sharing (revshare) zawsze polecam wszystkim z całego serca. W nich nigdy, nikt Was niczym nie zaskoczy. To pewne, sprawdzone, rzetelne i etyczne biznesy. Przecież tak na fejsie napisał Mirek i ta, no… Aśka od strony Jarzyny ze Szczecina. Weźmy na ten przykład TheAdsTeam. Po ostatniej konferencji w Polsce firma zatrzymała wypłaty nieaktywnym członkom systemu…

Tak polska młodzież werbuje do kryptowalutowych piramid finansowych. Oto autentyczna rozmowa przeprowadzona z łowcą jeleni, któremu wydaje się, że jest bykiem z Wall Street

Marian to dobry chłopak ogólnie. Tylko trochę leniwy. I niezbyt inteligentny, za to bardzo pazerny. Długo nie mógł znaleźć roboty, aż wreszcie natrafił w gazecie na ciekawe ogłoszenie: „Praca od zaraz. Nadaje się każdy. Łatwa, wysoko dochodowa, ryzyko minimalne, zwrot z inwestycji 40% miesięcznie, spółka przednia, zarejestrowana w Teksasie – 100% pewności. Bez wychodzenia z domu. I nic nie musisz sprzedawać. Zrób mi przelew na 1000 zł a otrzymasz gotowe materiały oraz dokładną instrukcję jak pracować”.

Gdzie można mieć 50% zysku miesięcznie czyli wciskanie taniego kitu o programach revenue sharing & kryptowalutach ubranych w plan marketingowy

„Nawet kredyt warto wziąć” – tak się kochani używa dzisiaj portali społecznościowych do robienia ludzi w potoczne, aczkolwiek przeszywające później bólem dupę – bambuko. Jak ktoś lubi być dymany to proszę bardzo. Tylko nie dzwońcie potem z płaczem do dziennikarzy, żeby Wam pomóc odzyskać straconą kasę bo Dziany z Texasu zaginiony w akcji IV. Zastanówcie się zanim zrobicie przelew, gdzieś na Kajmany, Seszele tudzież Wyspy Marszala. Pomyślcie, przecież to nie boli – 50% zysku miesięcznie z inwestycji nie obiecywali nawet Grobelny, Słowik i Kiełbasa. Za ciency byli. Wstydzili się wciskać ludziom takie tanie kity.